Jak zacząć przygodę z literaturą współczesną: przewodnik po najciekawszych autorach i ich książkach

0
143
Rate this post

Nawigacja po artykule:

Czym właściwie jest „literatura współczesna”? Ramy, daty, mity

Od kiedy zaczyna się „współczesność” w literaturze

Określenie „literatura współczesna” wydaje się proste, ale gdy przychodzi do precyzyjnego zdefiniowania, pojawiają się pytania: od kiedy „współczesna” znaczy „współczesna”? Czy chodzi tylko o nowe książki z księgarni, czy raczej o pewien sposób mówienia o świecie?

Najprostsze ramy czasowe przyjmowane przez wielu badaczy to okres od drugiej połowy XX wieku do dziś. W polskim kontekście często wskazuje się na lata po 1945 roku, a czasem dopiero na przełom lat 50. i 60., gdy wyraźnie zmienia się język prozy, a wojna przestaje być jedynym absolutnym punktem odniesienia. W literaturze światowej jako cezurę bywają podawane lata po II wojnie światowej lub początek zimnej wojny – czas, gdy stary porządek ostatecznie się rozpada.

Ramy czasowe jednak nie mówią całej prawdy. Dla wydawcy „współczesna” bywa tożsama z „nowa”, najlepiej z ostatnich kilku lat. Dla czytelnika często „współczesny” oznacza po prostu „żyjący autor” – ktoś, kogo da się zobaczyć na festiwalu literackim, w wywiadzie, w mediach społecznościowych. Akademicy natomiast chętnie operują pojęciami epok, takich jak „literatura po 1945 roku” czy „literatura po 1989 roku”. Każde z tych podejść uchwyca fragment rzeczywistości, ale żadne nie wyczerpuje tematu.

Jeśli celem jest rozpoczęcie przygody z literaturą współczesną, najpraktyczniejsza definicja brzmi: literatura współczesna to proza, poezja i eseistyka powstająca mniej więcej od drugiej połowy XX wieku, opisująca świat, który w wielu punktach przypomina nasz obecny – z podobnymi dylematami, językiem i doświadczeniami społecznymi. Taka definicja obejmuje zarówno autorów zmarłych, jak i żyjących, a co ważniejsze – pozwala uchwycić ciągłość: dzisiejsi pisarze rozmawiają z tymi sprzed 30–50 lat.

Literatura „aktualna” a „współczesna klasyka”

W mediach dominują książki „na teraz”: świeże premiery, tytuły nagradzane w danym roku, głośne nazwiska. To literatura aktualna – ważna, bo mówi wprost o tym, co się właśnie dzieje, ale jednocześnie najmocniej związana z chwilą. Obok niej istnieje jednak kategoria, która dla początkującego czytelnika literatury współczesnej bywa kluczowa: współczesna klasyka.

„Współczesna klasyka” to utwory sprzed kilku dekad, które zdążyły się już „ułożyć” w kulturze. Nie są tak odległe jak XIX-wieczne powieści, ale też nie żyją tylko medialnym szumem. Przykłady można mnożyć: w literaturze polskiej to chociażby proza Tadeusza Różewicza, Marka Hłaski, Tadeusza Konwickiego, Hanny Krall czy Wiesława Myśliwskiego. W literaturze światowej – Gabriel García Márquez, Italo Calvino, Margaret Atwood, Toni Morrison, John Updike, Amos Oz.

Takie książki mają kilka cech wspólnych:

  • zachowały aktualność tematów (wojna, pamięć, tożsamość, emancypacja, kryzysy społeczne),
  • są punktem odniesienia dla dzisiejszych autorów – bywają cytowane, parafrazowane, krytykowane,
  • mają sprawdzone, często bardzo dobre przekłady i opracowania, co ułatwia lekturę,
  • pozwalają zobaczyć, jak zmienia się sposób opowiadania o podobnych problemach.

Literatura aktualna i współczesna klasyka nie konkurują ze sobą. Pierwsza podsuwa pytania, które dopiero się rodzą, druga pomaga zobaczyć, z czego te pytania wynikają. Łącząc obie perspektywy, łatwiej zrozumieć, dlaczego niektóre nowe książki wydają się tak świeże, a inne powtarzają stare schematy.

Co wiemy o współczesności w literaturze, a czego jeszcze nie wiemy

Jedno jest pewne: współczesność w literaturze to wielogłos. Nie istnieje już jedno centrum – ani geograficzne, ani stylistyczne. Bestsellerowy kryminał z Islandii funkcjonuje równolegle z eksperymentalną powieścią z Nigerii, komiksem graficznym z Francji i minimalistyczną prozą japońską. Obok pisarzy głównego nurtu pojawiają się autorzy piszący na marginesach języka, kultury czy tożsamości, a dzięki globalnym kanałom dystrybucji ich głos jest coraz lepiej słyszalny.

Co wiemy?

  • nie ma jednego „stylu współczesnego”; obok realizmu rozwija się fantastyka, autofikcja, non-fiction, literatura gatunkowa,
  • wiele książek powstaje w dialogu z mediami cyfrowymi – pojawia się język internetu, struktury inspirowane serialami, grami, dokumentami,
  • literatura mocniej niż kiedyś reaguje na bieżącą politykę, kryzysy społeczne, zmiany klimatyczne.

Czego nie wiemy? Które książki przetrwają próbę czasu. Dzisiejszy hit może za kilkanaście lat być jedynie ciekawostką epoki, a niepozorna, niszowa powieść – stać się punktem odniesienia dla następnych pokoleń. Dlatego budując własną ścieżkę czytania, trzeba liczyć się z tym, że żadna lista „top 10” nie będzie ostateczna.

Jak czytać współczesność: główne nurty, tematy i formy

Realizm codzienności i opowieści „z życia”

Dla wielu osób pierwszym skojarzeniem z literaturą współczesną jest proza realistyczna: historie ludzi podobnych do nas, rozgrywające się w znanych miastach, w mieszkaniach, biurach, szkołach. Taka literatura pokazuje zwykłe życie, ale często pod powierzchnią obyczajowej opowieści kryje się precyzyjna analiza społeczna czy psychologiczna.

Realizm codzienności to m.in.:

  • realizm psychologiczny – skupiony na wnętrzu bohaterów, ich emocjach, traumach, relacjach, często opowiadany w pierwszej osobie,
  • literatura obyczajowa – relacje rodzinne, miłosne, konflikty pokoleń, przemiany społeczne widziane „od kuchni”,
  • reportaż literacki – teksty non-fiction pisane językiem zbliżonym do prozy, gdzie autor towarzyszy bohaterom w ich codzienności.

Realizm bywa dobrym punktem startu, bo pozwala „wejść” w książkę bez konieczności uczenia się nowych zasad świata przedstawionego. Czytelnik zna realia: pracę na etacie, opiekę nad dziećmi, życie w bloku czy migrację zarobkową. Dzięki temu może skupić się na tym, jak autor prowadzi opowieść, jak buduje bohaterów, jakie pytania zadaje.

Eksperymenty formalne i gra z konwencją

Drugim silnym nurtem współczesnej literatury są teksty, które nie tylko opowiadają historię, ale też pokazują, jak się ją opowiada. Eksperymentują z formą, mieszają gatunki, bawią się typografią, czasem łamią podstawowe oczekiwania czytelnika. To nie znaczy, że są „trudne z zasady” – raczej proponują inny typ lektury, wymagający większej uwagi.

Eksperyment może polegać na:

  • niechronologicznej narracji, skokach w czasie, równoległych wątkach,
  • łączeniu prozy z poezją, esejem, dokumentem, wpisami z sieci,
  • mieszaniu fikcji z autobiografią (tzw. autofikcja),
  • łamaniu „czwartej ściany” – narrator zwraca się bezpośrednio do czytelnika, komentuje własny tekst.

Tego typu książki często komentują same siebie i tradycję literacką. Dla osób przyzwyczajonych do klasycznej, linearnej fabuły może to być wyzwaniem, ale bywa też, że to właśnie eksperymentalna forma pozwala lepiej uchwycić chaotyczny, rozproszony charakter współczesnego doświadczenia. Warto przy tym pamiętać, że nie każda „dziwna” struktura jest wyrafinowanym zabiegiem – czasem to po prostu maskowanie słabszej historii. Tu przydaje się sprawdzanie opinii zaufanych źródeł, a nie tylko marketingowych sloganów.

Najpopularniejsze nurty: od autofikcji po non-fiction literackie

Żeby orientować się w współczesnej prozie, przydatny jest prosty „słownik” nurtów. Kilka z nich wraca wyjątkowo często:

  • autofikcja – autor korzysta z własnej biografii, ale przetwarza ją fikcjonalnie; bohater ma często to samo imię, podobny życiorys, lecz wydarzenia są komponowane literacko,
  • literatura zaangażowana – wyraźnie odnosi się do polityki, nierówności społecznych, praw mniejszości, kryzysu klimatycznego; nie musi być publicystyką, ale zadaje jednoznaczne pytania o sprawiedliwość i władzę,
  • kryminał i thriller – korzystają z klasycznych schematów (zbrodnia, śledztwo, napięcie), ale coraz częściej służą też jako pretekst do diagnoz społecznych,
  • fantastyka i science fiction – buduje nowe światy, ale często komentuje nasze realne lęki: przed technologią, autorytaryzmem, upadkiem ekologicznym,
  • non-fiction literackie – reportaże, eseje, biografie pisane językiem prozy; łączą skrupulatność faktograficzną z warsztatem beletrystycznym.

Rozpoznanie nurtu nie wymaga specjalistycznej wiedzy. Wystarczy uważnie przeczytać opis na okładce i kilka pierwszych stron. Pojawia się śledztwo, trup, policja? To kryminał lub thriller. Akcja w alternatywnej rzeczywistości lub przyszłości – fantastyka. Narrator opowiada o swoim dzieciństwie, ale zastrzega, że „nie wszystko wydarzyło się dokładnie tak” – wchodzimy w autofikcję. Informacja „oparte na faktach, lata pracy badawczej” sugeruje non-fiction literackie.

To samo miasto w różnych gatunkach: przykład praktyczny

Dla uchwycenia różnic między nurtami przydaje się jeden konkretny przykład. Załóżmy, że tematem jest duże, współczesne miasto.

  • W powieści realistycznej miasto będzie tłem dla historii rodziny, która próbuje utrzymać się w zmieniającej się gospodarce. Zobaczymy dojazdy do pracy, szkoły, zakupy, konflikty sąsiedzkie, kredyt hipoteczny.
  • W kryminale to samo miasto stanie się siecią zależności w sprawie morderstwa. Kluczowe będą różnice dzielnic, ciemne zaułki, korupcja, praca policji, język przestępczego półświatka.
  • W powieści grozy miasto ujawni swoje nocne oblicze: opuszczone kamienice, legendy miejskie, lęk przed anonimowością, poczucie, że tłum skrywa tajemnicę.
  • W powieści science fiction ta sama przestrzeń może zostać przesunięta o kilkadziesiąt lat do przodu, by pokazać skutki zmian klimatycznych, technologicznych czy politycznych.

Temat ten sam. Różne są za to narzędzia, jakich używa autor. Dla czytelnika zaczynającego przygodę z literaturą współczesną oznacza to jedno: nie trzeba lubić wszystkiego. Chodzi raczej o znalezienie takiego języka, w którym świat zacznie „brzmieć” najbardziej przekonująco.

Młoda kobieta czyta książkę na sofie w spokojnym, domowym wnętrzu
Źródło: Pexels | Autor: cottonbro studio

Od czego zacząć w literaturze polskiej: autorzy i książki, które budują obraz współczesności

Proza obyczajowa i psychologiczna: blisko codzienności

Dla wielu osób naturalnym punktem startu jest współczesna proza polska skupiona na życiu codziennym. Taka literatura pozwala szybko „rozpoznać” realia: język ulicy, odniesienia do lokalnej polityki, znane miasta i miasteczka. To dobry wybór dla czytelników, którzy pytają: „literatura współczesna – od czego zacząć, żeby nie odbić się po kilku stronach?”.

Przykładowe nazwiska i kierunki:

  • Joanna Bator – powieści osadzone m.in. w Wałbrzychu („Piaskowa Góra”, „Chmurdalia”), łączące obyczaj z rozbudowanymi portretami kobiet i refleksją nad pamięcią PRL-u. Dla osób lubiących sagę rodzinną i dłuższą formę.
  • Wiesław Myśliwski – choć debiutował w XX wieku, jego późne powieści („Widnokrąg”, „Traktat o łuskaniu fasoli”, „Ucho igielne”) budują pomost między przeszłością a współczesnością. To proza spokojna, skupiona na pamięci, rozmowie, wiejskich i małomiasteczkowych pejzażach. Dobra dla tych, którzy cenią klasykę, ale szukają żywego języka.
  • Między centrum a peryferiami: pamięć, transformacja, prowincja

    Polska literatura współczesna bardzo często wraca do pytania o to, czym jest „centrum” – nie tylko geograficznie, ale też kulturowo i klasowo. Po 1989 roku przepaść między Warszawą a mniejszymi miastami stała się jednym z kluczowych tematów prozy. Jedni widzą w niej opowieść o awansie i szansach, inni – o wykluczeniu i doświadczeniu wstydu.

    Jeśli interesuje cię perspektywa poza wielkomiejskim środkiem, dobrym kierunkiem są m.in.:

  • Andrzej Stasiuk – proza „peryferyjna”: Beskid Niski, zapomniane miasteczka, granice dawnych imperiów („Opowieści galicyjskie”, „Jadąc do Babadag”). To literatura o doświadczeniu prowincji, ale też o fascynacji ruchem i podróżą.
  • Olga Tokarczuk – choć kojarzona z Nagrodą Nobla i szerokim oddechem, bardzo często zaczyna od konkretnego, lokalnego świata („Prawiek i inne czasy”, „Dom dzienny, dom nocny”). Z tych małych punktów buduje szerszy obraz historii i duchowości.
  • Ziemowit Szczerek – teksty balansujące między reportażem, prozą i pamfletem („Siódemka”, „Tatuaż z tryzubem”), pokazujące Polskę i Europę Środkowo-Wschodnią od strony dróg, barów i marginesów. Dużo tu ironii, język bywa celowo przerysowany.

Co wiemy? Że współczesna proza polska nie ogranicza się do dużych miast i klasy średniej. Czego często nie widzimy? Jak bardzo różne są języki opisu tej „peryferyjności” – od lirycznego u Tokarczuk po agresywną ironię u Szczerka. Dla początkującego czytelnika to dobry test: który ton do ciebie przemawia?

Zarzut, że „kiedyś pisano lepiej”, powraca regularnie. Dane są jednak inne: nakłady książek mogą się zmieniać, ale liczba piszących i wydawanych autorów, różnorodność stylów i tematów, a także liczba przekładów są dziś ogromne. Pojawia się więcej literatury przeciętnej, ale też więcej wybitnej niż kiedykolwiek wcześniej. Różnica polega na tym, że obecnie czytelnik musi aktywniej filtrować nadmiar tytułów – z tego powodu tak ważne jest uczenie się jak wybierać, a nie tylko „co warto przeczytać”. W tym procesie pomocne bywają blogi czytelnicze i projekty takie jak więcej o literatura, które porządkują rozproszoną wiedzę i podają konkretne tropy.

Literatura zaangażowana: społeczeństwo pod lupą

Osobnym, bardzo widocznym nurtem są książki, które wprost reagują na bieżące konflikty społeczne: prawa kobiet, osób LGBT+, migracje, nacjonalizm, kryzys klimatyczny. Nie chodzi tylko o fabułę, ale o wyraźną tezę: świat jest urządzony w określony sposób i to ma swoje ofiary.

Przykładowe kierunki:

  • Jacek Dehnel (w tym piszący wspólnie z Piotrem Tarczyńskim jako Maryla Szymiczkowa) – proza, eseje, felietony komentujące polską historię, pamięć i współczesne spory. Powieści obyczajowe i kryminalne bywają tu wehikułem do rozmowy o klasie, tożsamości, homofobii.
  • Dobromir Sośnierz nie jest tu dobrym przykładem – w debacie publicznej często miesza się literaturę z publicystyką polityczną. Zaangażowanie literackie to coś innego niż programowy manifest partyjny.
  • Marta Dzido, Sylwia Chutnik, Zośka Papużanka – autorki, które w różnym stopniu opowiadają o ciele, pracy opiekuńczej, przemocy symbolicznej wobec kobiet i osób spoza „normy”. Często robią to przez prywatne historie, bez deklaratywnych haseł.

Nie każde „zaangażowanie” musi przyjmować formę hasła na transparencie. Czasem wystarczy, że w centrum opowieści znajdzie się bohaterka, którą dotąd literatura pomijała: samotna matka, osoba z niepełnosprawnością, pracownik fizyczny z małego miasta. Dla czytelnika to okazja, żeby sprawdzić: jakie doświadczenia literackie są mu dotąd zupełnie obce?

Kryminalne i gatunkowe spojrzenie na współczesność

Kryminał, thriller, sensacja – te etykiety kojarzą się z rozrywką. Jednocześnie to właśnie one bywają pierwszym krokiem do spotkania z literaturą współczesną. Za intrygą kryminalną często stoi bardzo precyzyjny obraz społeczeństwa: pracy policji, mediów, biznesu, świata politycznego.

Przykładowe nazwiska i kierunki w Polsce:

  • Remigiusz Mróz – autor niezwykle popularny, który wyznaczył pewien standard „seryjności” i popkulturowego kryminału. Dla jednych to atut (łatwo wejść, dużo tomów), dla innych – przesyt schematami. Fakt: jego książki pokazują, jak wygląda literacki mainstream pierwszych dekad XXI wieku.
  • Katarzyna Bonda – rozbudowane serie kryminalne, duży nacisk na psychologię postaci i procedury śledcze. Polska codzienność filtruje się tu przez oko śledczego, co pozwala zobaczyć m.in. kulisy pracy służb, mediów, wymiaru sprawiedliwości.
  • Wojciech Chmielarz – łączy kryminał z diagnozą społeczną („Królowa głodu”, „Żmijowisko”), często sięgając po tematy klasy, prowincji, przemocy ekonomicznej. Ciekawy wybór dla tych, którzy lubią napięcie, ale szukają też tła społecznego.

Gatunki popularne bywają lekceważone, choć to one najczęściej opowiadają o tym, jak wygląda praca, frustracja, przestępczość czy polityka w Polsce „tu i teraz”. Jeśli ktoś na co dzień ogląda seriale kryminalne, wybór współczesnej powieści z tego nurtu to logiczny krok.

Non-fiction: reportaż i esej jako „lustro” współczesności

Polska scena non-fiction, zwłaszcza reportażu literackiego, od lat jest jednym z rozpoznawalnych „towarów eksportowych”. Reportaż bywa dla wielu czytelników bezpieczniejszy niż fikcja: bazuje na faktach, a jednocześnie korzysta z narzędzi prozy – buduje napięcie, portretuje bohaterów, tworzy sceny.

Kilka istotnych nazwisk i ścieżek:

  • Mariusz Szczygieł – reportaże o Czechach i o polskiej pamięci („Gottland”, „Nie ma”). Łączy skrupulatność dokumentalisty z ironią i czułością. Dobrze pokazuje, jak reportaż potrafi zbudować z mozaiki pojedynczych historii spójny obraz epoki.
  • Hanna Krall – klasyczka reportażu, ale jej książki („Zdążyć przed Panem Bogiem”, „Król kier znów na wylocie”) wciąż działają na czytelników wychowanych w zupełnie innym czasie. To przykład, że współczesność nie odcina się od XX wieku, tylko stale do niego wraca.
  • Magdalena Grzebałkowska – autorka biografii i reportaży historycznych („Beksińscy. Portret podwójny”, „1945. Wojna i pokój”), które pokazują, jak przeszłość „wchodzi” w nasze teraźniejsze doświadczenie.
  • Filip Springer – zajmuje się głównie przestrzenią: architekturą, urbanistyką, planowaniem („Miedzianka. Historia znikania”, „13 pięter”). Czytanie go zmienia sposób patrzenia na miasta, osiedla i blokowiska.

Jeśli ktoś zadaje pytanie: „czy literatura współczesna to tylko wymyślone historie?”, reportaż jest szybką odpowiedzią. To wciąż literatura – z rytmem zdań, kompozycją, perspektywą – ale odnosząca się do realnych ludzi i zdarzeń. Dla wielu czytelników to pomost do późniejszej lektury fikcji.

Współczesna literatura światowa: kilka kluczy, a nie lista obowiązkowa

Trzy proste osie: język, geografia, tematyka

Przy próbie ogarnięcia „światowej literatury współczesnej” łatwo ulec paraliżowi. Liczba tytułów jest ogromna, a rynek anglojęzyczny dominuje w promocji. Zamiast budować własną „listę 100 książek, które trzeba znać”, sensowniejsze bywa wybranie kilku osi porządkujących.

Praktyczny podział może wyglądać tak:

  • oś językowa – autorzy piszący po angielsku (USA, Wielka Brytania, Indie, Nigeria itd.) oraz tłumaczenia z innych języków (francuski, hiszpański, japoński, koreański…);
  • oś geograficzna – regiony, które nas interesują (Ameryka Łacińska, Europa Środkowa, Afryka Zachodnia, Azja Wschodnia);
  • oś tematyczna – np. dojrzewanie, migracje, praca, rodzina, polityka, technologia.

W praktyce oznacza to, że zamiast „czytać wszystko”, można na przykład zdecydować: „szukam współczesnych powieści o migracji z różnych kontynentów” albo „interesuje mnie, jak różni autorzy opisują wielkie miasta”. To zmienia losowy zbiór książek w spójną, osobistą ścieżkę.

Literatura anglojęzyczna: mainstream i jego krytycy

Książki pisane po angielsku często docierają do polskiego czytelnika najszybciej. Bestseller z USA lub Wielkiej Brytanii ma duże szanse na przekład, ekranizację, obecność w social mediach. To z jednej strony ułatwienie, z drugiej – filtr: widzimy przede wszystkim to, co już zostało wybrane przez inny rynek.

Kilka orientacyjnych punktów:

  • Zadie Smith – powieści o wielokulturowym Londynie i napięciach klasowo-rasowych („Białe zęby”, „O pięknie”). Łączy humor z poważnymi pytaniami o tożsamość i przynależność.
  • Sally Rooney – proza skupiona na młodych dorosłych z klasy średniej („Normalni ludzie”, „Rozmowy z przyjaciółmi”). W tle: media społecznościowe, nierówności ekonomiczne, lęk przed przyszłością. Dla jednych głos generacji, dla innych – przykład wąskiego, klasowego spojrzenia.
  • Colson Whitehead – łączy historię z elementami fantastycznymi lub eksperymentem formalnym („Kolej podziemna”, „Nickel Boys”). Pisze o niewolnictwie, segregacji, przemocy systemowej w USA.

Anglojęzyczny mainstream nie kończy się na tych nazwiskach, ale dobrze pokazuje dwa zjawiska: silną obecność tematów rasowych, klasowych i płciowych oraz skłonność do łączenia realistycznej prozy z elementem formalnego eksperymentu.

Poza anglosferą: głosy z innych języków

Druga część obrazu to literatura tłumaczona – często mniej widoczna w marketingu, ale niezwykle różnorodna. Tutaj przewodnikami stają się zwykle konkretni tłumacze, małe wydawnictwa i nagrody literackie (Booker International, Nagroda Nobla, lokalne wyróżnienia).

Przykładowe kierunki (zamiast „kanonu obowiązkowego” – tropy do sprawdzenia):

Dobrym uzupełnieniem będzie też materiał: Ignacy Karpowicz – ironiczny kronikarz współczesności — warto go przejrzeć w kontekście powyższych wskazówek.

  • Ameryka Łacińska – po „starym” boomie (García Márquez) coraz częściej czytamy autorów skupionych na miejskiej przemocy, doświadczeniu klasy średniej, pamięci dyktatur. Przykład: Valeria Luiselli (Meksyk/USA) pisząca o migracji dzieci przez granicę USA.
  • Azja Wschodnia – obok popularnego Harukiego Murakamiego pojawiają się m.in. Han Kang (Korea Południowa, „Wegetarianka”, „Nadchodzi chłopiec”), pisząca o przemocy, wstydzie, historii, oraz Sayaka Murata (Japonia, „Dziewczyna z konbini”), portretująca presję społeczną i normy pracy.
  • Afr yka Zachodnia i diaspora – autorzy tacy jak Chimamanda Ngozi Adichie (Nigeria/USA, „Amerykaana”, „Połówka żółtego słońca”) pokazują, jak splatają się tożsamość rasowa, płciowa, narodowa.
  • Europa Środkowo-Wschodnia – obok polskich autorów warto śledzić np. literaturę czeską, węgierską, rumuńską, która mierzy się z podobnymi doświadczeniami transformacji, ale dochodzi do innych wniosków.

Dobrym sposobem wejścia w tę część literatury jest śledzenie serii wydawniczych poświęconych konkretnym regionom (np. „proza iberoamerykańska”, „literatura skandynawska”) oraz sprawdzanie, jakie książki zdobywają międzynarodowe nagrody i są tłumaczone na wiele języków.

Tematy globalne: migracje, praca, ciało, technologia

Zamiast zastanawiać się, który kontynent „odrobić” w pierwszej kolejności, można zacząć od tematów, które pojawiają się w literaturze różnych krajów. Wtedy geografia staje się tłem, a główną osią porównania staje się doświadczenie bohaterów.

Często powracające wątki we współczesnej prozie świata to m.in.:

  • migracje i uchodźstwo – opowieści o ludziach przemieszczających się między krajami, kulturami, językami; zderzenie wyobrażeń o „Zachodzie” z codziennością pracy, rasizmem, niepewnym statusem prawnym,
  • prekariat i praca niestabilna – bohaterowie na śmieciówkach, w pracy platformowej (aplikacje, kurierzy), w turystyce sezonowej; literatura pokazuje, jak bardzo poczucie bezpieczeństwa miesza się z lękiem o jutro,
  • ciało i zdrowie psychiczne – rosnąca liczba tekstów o depresji, zaburzeniach odżywiania, starzeniu się; często pisanych z perspektywy pierwszoosobowej, bez upiększeń,
  • technologia i cyfrowa codzienność – media społecznościowe, uzależnienie od telefonu, kultura algorytmów; czasem w wersji realistycznej, czasem jako fantastyka bliskiej przyszłości.

Dla osób zaczynających kontakt z literaturą współczesną zestawienie dwóch-trzech książek o tej samej tematyce, ale z różnych krajów, bywa jednym z najciekawszych doświadczeń: nagle widać, co jest wspólne (lęk, niepewność, nadzieja), a co wynika z lokalnego kontekstu.

Jak wybierać pierwsze książki: praktyczna metoda krok po kroku

Krok 1: Zadaj kilka prostych pytań o siebie

Zanim pojawi się lista tytułów, przydają się dwa–trzy szczere pytania. Bez nich wybór książek przypomina strzelanie na oślep.

Podstawowy zestaw może wyglądać tak:

  • Jak dużo czytam teraz? – jedna książka na miesiąc, kilka rocznie, nic od liceum?
  • Co mnie dziś naprawdę zajmuje? – praca, polityka, relacje, klimat, pieniądze, rodzicielstwo, ciało, duchowość?
  • Jak znoszę „trudny” język? – bardziej ciągnie do opowieści prostych i klarownych czy do formy wymagającej skupienia?
  • Co już lubię w kulturze? – seriale kryminalne, komedie obyczajowe, dokumenty, science fiction?

Odpowiedzi nie muszą być precyzyjne. Wystarczy ogólny zarys, który później będzie filtrem: z danej propozycji biorę to, co dotyka mojego doświadczenia albo ciekawości, a nie wszystko, co „polecane”.

Krok 2: Ustal swój „próg wejścia” – objętość i styl

Różni czytelnicy zatrzymują się w różnych miejscach. Jedni kończą tylko krótkie, liniowo opowiedziane historie, inni dobrze się czują w zawiłych narracjach i grubych tomach. Bez rozpoznania własnego progu łatwo o frustrację: książka dobra, ale „nie na teraz”.

Przy pierwszych wyborach pomaga prosta siatka:

  • objętość – start z książkami 200–300-stronicowymi jest zwykle bezpieczniejszy niż rzucanie się od razu na 800-stronicowe sagi,
  • perspektywa – narracja pierwszoosobowa („ja”) bywa bardziej przystępna niż skomplikowany, wielogłosowy układ,
  • chronologia – układ „od początku do końca” jest łatwiejszy niż skakanie po czasie i wątkach.

Nie chodzi o stałe ograniczenie, raczej o świadomy start. Po kilku takich lekturach próg można stopniowo podnosić – sięgać po bardziej rozbudowane formy, ale już z poczuciem, że ma się za sobą kilka udanych spotkań z literaturą współczesną.

Krok 3: Wybierz jedną oś tematyczną na początek

Rozproszone czytanie „po trochu wszystkiego” często kończy się porzucaniem książek w połowie. Spójny temat na pierwsze miesiące działa jak rama: tworzy poczucie ciągłości i pozwala porównywać doświadczenia bohaterów.

Przykładowe osie, z którymi wielu czytelników startuje bez większego oporu:

  • dojrzewanie i wchodzenie w dorosłość – powieści kampusowe, historie o pierwszej pracy, wyprowadzce z domu,
  • miasto i codzienność – mieszkania, dojazdy, praca biurowa, życie na wynajmie, sąsiedzi,
  • rodzina – relacje rodzic–dziecko, rodzeństwo, wielopokoleniowe domy, rozwody, opieka nad starszymi,
  • kryzys i zmiana – choroba, zwolnienie z pracy, rozpad związku, migracja.

Wybranie jednej osi nie zamyka innych. Raczej ustawia priorytety: jeśli mam do wyboru dwie książki, biorę tę, która bardziej „mówi” do mojego aktualnego tematu. Reszta może poczekać.

Krok 4: Zbuduj mały zestaw startowy (3–5 książek)

Zamiast kupować od razu całą półkę, bardziej sensowna bywa mała, przemyślana paczka lektur. Dobrze, gdy w tym zestawie pojawiają się różne formy i perspektywy, ale wokół jednego tematu.

Przykład: ktoś pracuje w dużym mieście na umowie-zleceniu, interesuje go praca niestabilna i życie w blokach. Zestaw może wyglądać następująco:

  • 1 powieść realistyczna z Polski – np. o młodych dorosłych w dużym mieście,
  • 1 książka-reportaż – o rynku pracy, śmieciówkach, mieszkaniowym kredycie–pułapce,
  • 1 powieść tłumaczona – o prekariacie w innym kraju (np. Japonia, Francja, USA),
  • 1 krótsza, bardziej eksperymentalna forma – zbiór opowiadań lub minipowieść dotykająca podobnych tematów.

W efekcie po kilku miesiącach czytelnik ma nie tylko cztery przeczytane tytuły, ale też porównanie: jak inaczej o tych samych napięciach pisze polski autor, jak autor z innego kręgu kulturowego, co pokazuje reportaż, a co fikcja.

Krok 5: Sięgnij po „bezpieczne” punkty startu – antologie, serie, nagrody

Przy pierwszych kontaktach z literaturą współczesną pomocne bywają zewnętrzne filtry. Są niedoskonałe, ale pozwalają nieco zawęzić wybór.

Najczęściej wykorzystywane „bezpieczne” punkty wejścia to:

  • antologie opowiadań – zbiory tekstów wielu autorów wokół jednego tematu (np. miasto, praca, młodość). Jedno nieudane opowiadanie nie przekreśla całej książki,
  • serie wydawnicze – cykle poświęcone literaturze współczesnej z konkretnych regionów (np. „nowa proza niemiecka”, „literatura skandynawska”),
  • nagrody literackie – Nike, Gdynia, Paszporty „Polityki”, Booker, Pulitzer; nie trzeba śledzić wszystkich, wystarczy sprawdzić listy finalistów i poczytać opisy,
  • kluby książki i dyskusyjne grupy czytelnicze – biblioteczne, internetowe, przy księgarniach; dają gotowe wybory i przestrzeń do porównania wrażeń.

To narzędzia ułatwiające start, ale nie ostateczne wyrocznie. Jeśli coś z „głośnych” tytułów w ogóle nie działa – sygnał jest prosty: to nie jest twoja ścieżka, można szukać dalej.

Krok 6: Wykorzystaj bibliotekę i „testowanie na krótko”

Przy braku nawyku czytania ryzyko nietrafionych wyborów jest spore. Biblioteka publiczna albo pożyczanie książek od znajomych zmniejsza presję, że każdą pozycję „trzeba dobić do końca, bo zostały wydane pieniądze”.

Praktyczny model wygląda tak:

  • na początek wziąć 2–3 książki naraz, ale z różnym tonem (np. jedna poważniejsza, jedna lżejsza),
  • dać każdej około 50 stron na „złapanie kontaktu”,
  • bez wyrzutów sumienia odłożyć to, co po 50 stronach męczy lub nuży,
  • zwrócić uwagę, dlaczego dana książka nie działa – język, temat, bohaterowie, tempo?

Z takich krótkich testów rodzi się podstawowa wiedza o własnych preferencjach. Po kilku próbach wiele osób potrafi już powiedzieć: „lubię język prosty, ale gęsty znaczeniowo” albo „potrzebuję wyrazistej fabuły, inaczej odpływam”.

Krok 7: Łącz literaturę z innymi mediami

Wejście w literaturę współczesną nie musi być od razu całkowitą przesiadką z seriali i filmów na książki. Raczej – dołożeniem kolejnego medium do tego, co już jest obecne.

Praktyczne połączenia:

  • ekranizacje i adaptacje – jeśli spodobał się serial oparty na powieści, sięgnięcie po pierwowzór często jest łatwiejsze niż start od zupełnej niewiadomej,
  • podcasty z autorami i autorkami – rozmowy o pracy, pisaniu, inspiracjach; dzięki nim pierwsze zetknięcie z książką przypomina spotkanie z kimś już „usłyszanym”,
  • reportaże telewizyjne / dokumenty – dla osób, które zaczynają od faktów i obrazów, późniejsze przejście do książkowego reportażu bywa naturalnym krokiem.

Taki model bywa szczególnie skuteczny dla osób mówiących: „nie mam czasu na czytanie”. Książka staje się kontynuacją wątku znanego już z innego medium, a nie osobnym, wymagającym projektem.

Krok 8: Rób krótkie notatki z lektury

Nie chodzi o szkolne wypracowania, raczej o trzy zdania zapisane w telefonie czy zeszycie. Dla wielu czytelników to moment, w którym książka naprawdę „zostaje w głowie”.

Minimalny zestaw notatek po przeczytaniu:

  • 1–2 sceny, które zostały w pamięci (co się w nich stało, jaki miały nastrój),
  • 1 zdanie o tym, co książka mówi o współczesności (praca, rodzina, miasto, polityka, technologia),
  • 1 odczucie – jak się czytało (lekko, ciężko, powoli, z ciekawością, z irytacją).

Po kilku takich notatkach łatwiej zauważyć, jakie typy historii i języka rzeczywiście poruszają, a które – mimo dobrych recenzji – pozostają obojętne. To informacja na następne wybory.

Krok 9: Zderz swoje wrażenia z cudzym spojrzeniem

Samotna lektura ma swoje plusy, ale czasem zamyka w jednym punkcie widzenia. Krótkie porównanie własnego odbioru z cudzym – recenzją, rozmową, komentarzem – porządkuje obraz. Nie chodzi o szukanie „właściwej interpretacji”, tylko o sprawdzenie: co inni w tej książce zauważyli, czego ja nie widziałem?

Źródła takich zderzeń są różne:

  • recenzje w prasie i internecie – gazety, portale, blogi, kanały na YouTube; dobrze wybierać te, które nie zajmują się wyłącznie bestsellerami,
  • spotkania autorskie i festiwale literackie – możliwość usłyszenia autora i publiczności, zobaczenia, jakie pytania wracają,
  • drobne rozmowy prywatne – wymiana zdań z jedną osobą, która tę samą książkę czyta inaczej: „dla mnie to było o pracy, dla ciebie – o samotności”.

Taki dialog nie musi być częsty. Czasem jedna rozmowa o co drugiej przeczytanej książce wystarczy, by spojrzenie się poszerzało, a wybory stawały się bardziej świadome.

Krok 10: Aktualizuj własny „mini-portfolio czytelnicze”

Po kilku miesiącach systematycznego czytania i notowania można już zrobić coś w rodzaju osobistego przeglądu. Nie w kategoriach „co jest ambitne”, lecz „co na mnie działa i dlaczego”.

Pomaga w tym proste ćwiczenie:

  1. wypisać 3 książki współczesne, które szczególnie zapadły w pamięć,
  2. przy każdej dopisać 1–2 zdania o tym, co w niej było najmocniejsze (postać, temat, język, forma),
  3. spróbować nazwać jeden wspólny mianownik – np. „silne bohaterki”, „miasto w tle”, „poczucie humoru przy trudnych tematach”, „łączenie historii i teraźniejszości”.

Ten wspólny mianownik staje się punktem odniesienia przy kolejnych wyborach. Jeśli przyciągają książki mocno osadzone w konkretnym mieście – można celowo szukać tytułów „miejskich”. Jeśli kluczowa jest ironia – sprawdzać autorów znanych z takiego tonu.

Przykładowe ścieżki startowe dla różnych typów czytelników

Trzy krótkie scenariusze pokazują, jak powyższe kroki mogą wyglądać w praktyce. Nie są to gotowe listy tytułów, raczej modele myślenia.

Czytelnik A: „Nic nie czytałem od liceum, interesuje mnie raczej to, jak się dziś żyje”

Co wiemy? Ma niski próg cierpliwości dla trudnego języka, ale silną ciekawość współczesności. Czego nie wiemy? Czy woli fikcję, czy raczej fakty.

Do kompletu polecam jeszcze: Umberto Eco – erudyta, który pokochał zagadki — znajdziesz tam dodatkowe wskazówki.

Możliwa ścieżka:

  • temat przewodni: codzienność w mieście,
  • zestaw startowy: 1 prosta, współczesna polska powieść obyczajowa o życiu w blokach, 1 krótki reportaż o pracy i mieszkaniach, 1 powieść tłumaczona o podobnej tematyce,
  • narzędzia pomocnicze: biblioteka, 50 stron na próbę, notatki w telefonie, jedna rozmowa ze znajomym „czytającym” po każdej skończonej książce.

Czytelniczka B: „Dużo oglądam, mało czytam, ale lubię historie o relacjach”

Co wiemy? Zna język seriali, interesuje ją psychologia postaci, prawdopodobnie dobrze wchodzi w opowieści o rodzinie i związkach. Nie wiemy, jak reaguje na formalny eksperyment.

Możliwa ścieżka:

  • temat przewodni: rodzina i miłość po 2000 roku,
  • zestaw startowy: 2 krótkie powieści współczesne (polska + tłumaczona) o rozpadzie lub budowaniu związku, 1 książka–esej o zmianie obyczajów (związki, małżeństwo, samotność),
  • narzędzia pomocnicze: sięgnięcie po powieści, które mają ekranizacje; słuchanie rozmów z autorami w podcastach, krótka notatka po każdej książce.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Od jakiego momentu mówimy o literaturze współczesnej?

Najczęściej za początek literatury współczesnej uznaje się drugą połowę XX wieku. W Polsce wskazuje się lata po 1945 roku lub przełom lat 50. i 60., kiedy zmienia się język prozy, a wojna przestaje być jedynym głównym punktem odniesienia.

W literaturze światowej ważną cezurą są lata po II wojnie światowej i początek zimnej wojny, gdy dotychczasowy porządek ostatecznie się rozpada. To fakt historyczny. Interpretacja, że od tego momentu „zaczyna się współczesność”, wynika z obserwacji zmian stylu, tematyki i sposobów opowiadania o świecie.

Czym różni się literatura współczesna od „aktualnych” nowości wydawniczych?

Nowości wydawnicze to literatura aktualna – książki wydane w ostatnich latach, obecne w mediach, na listach nagród i w rankingach sprzedaży. Są silnie związane z bieżącymi wydarzeniami i nastrojami. Nie wiemy jeszcze, które z nich przetrwają próbę czasu.

Literatura współczesna to szersza kategoria. Obejmuje zarówno te nowości, jak i utwory z drugiej połowy XX wieku, które nadal brzmią aktualnie. Kluczowe pytanie brzmi: co wiemy? Wiemy, że część starszych tytułów stała się „współczesną klasyką” i wciąż jest czytana. Czego nie wiemy? Które z dzisiejszych premier dołączą do tego kanonu.

Co to jest „współczesna klasyka” i jakie są przykłady takich książek?

Współczesna klasyka to książki powstałe zwykle kilka dekad temu, które zdążyły się „ułożyć” w kulturze. Nie są już tylko nowościami, ale też nie dzieli ich od nas przepaść czasowa jak od XIX-wiecznej prozy. Nadal podejmują tematy ważne dziś: pamięć, tożsamość, wojna, kryzysy społeczne.

Do współczesnej klasyki w Polsce zalicza się m.in. prozę Tadeusza Różewicza, Marka Hłaski, Tadeusza Konwickiego, Hanny Krall czy Wiesława Myśliwskiego. W literaturze światowej wymienia się Gabriela Garcíę Márqueza, Itala Calvino, Margaret Atwood, Toni Morrison, Johna Updike’a, Amosa Oza. To właśnie do tych autorów odwołują się, świadomie lub nie, dzisiejsi pisarze.

Jak zacząć czytać literaturę współczesną, żeby się nie zniechęcić?

Najbezpieczniejszy start to realizm codzienności: powieści obyczajowe, proza psychologiczna, reportaż literacki. Akcja rozgrywa się w znanym świecie – w miastach, mieszkaniach, biurach – więc nie trzeba uczyć się zasad nowego uniwersum. Można skupić się na tym, jak autor prowadzi bohaterów i jakie pytania stawia.

Dobrym układem bywa naprzemienne czytanie: jedna książka współczesnej klasyki, jedna nowsza premiera. Taki rytm pomaga zobaczyć, skąd biorą się dzisiejsze mody i dlaczego niektóre nowe tytuły wydają się świeże, a inne powtarzalne. Przykład z praktyki: po lekturze Hanny Krall inaczej czyta się współczesne reportaże o pamięci i historii rodzinnej.

Jakie są główne nurty i gatunki w literaturze współczesnej?

Obraz jest rozproszony – nie ma jednego dominującego stylu. Równolegle funkcjonują: realizm psychologiczny i obyczajowy, fantastyka, literatura gatunkowa (kryminał, thriller), non-fiction literackie, autofikcja, teksty eksperymentalne z pogranicza prozy, eseju i dokumentu.

Widać też wyraźne tendencje tematyczne: literatura zaangażowana politycznie, opowieści o kryzysach społecznych i klimatach, teksty pisane z perspektywy grup dotąd marginalizowanych. Co wiemy? Różnorodność form i głosów to podstawowy fakt współczesnej sceny. Czego nie wiemy? Który z tych nurtów okaże się naprawdę przełomowy z historycznego punktu widzenia.

Na czym polegają „eksperymenty formalne” w prozie współczesnej?

Eksperyment formalny to sytuacja, gdy książka nie tylko opowiada historię, lecz także pokazuje i podważa same zasady opowiadania. Może to być niechronologiczna narracja, liczne skoki w czasie, równoległe wątki albo łączenie prozy z poezją, esejem, dokumentami, wpisami z internetu.

Często pojawia się też autofikcja – bohater przypomina autora, ale jego życie jest literacko przetworzone – oraz łamanie „czwartej ściany”, gdy narrator zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Dla części osób to wyzwanie, dla innych najlepszy sposób uchwycenia chaotycznego, cyfrowego doświadczenia współczesności. Tu szczególnie pomaga sięganie po tytuły polecane przez zaufane źródła, a nie tylko przez marketing.

Czy literatura współczesna to tylko „poważne” książki o polityce i kryzysach?

Nie. Faktem jest, że współczesna proza mocno reaguje na politykę, kryzysy społeczne czy zmiany klimatyczne, ale obok niej istnieje cały nurt literatury rozrywkowej, gatunkowej i obyczajowej. Te książki również mogą uchwycić realia epoki – choć robią to z innym ciężarem gatunkowym.

W praktyce czytelnik często łączy oba światy: sięga po poważniejszy reportaż lub eksperymentalną powieść, a później po kryminał z Islandii czy minimalistyczną prozę japońską. Zestawienie tych lektur pozwala zobaczyć, jak bardzo wielogłosowa jest współczesność w literaturze i jak różnymi drogami autorzy próbują opowiedzieć o podobnych lękach czy pragnieniach.

Bibliografia

  • Literatura polska po 1939 roku. Przewodnik encyklopedyczny. Wydawnictwo Naukowe PWN (2013) – Ramy czasowe i zjawiska literatury polskiej po II wojnie światowej
  • Historia literatury polskiej 1939–1989. Universitas (2010) – Podział na okresy powojenne, konteksty 1945, lata 50.–60.
  • Historia literatury polskiej XX wieku. Wydawnictwo Literackie (2000) – Przegląd głównych nurtów i autorów prozy oraz poezji XX wieku
  • The Cambridge History of Postmodern Literature. Cambridge University Press (2016) – Światowa proza po 1945, przemiany formy, wielogłosowość